Pol-lux

Monte Carlo, Dubaj i angielskie posiadłości. Tam zazwyczaj mieszka luksus. Ale coraz częściej zagląda w nowe rejony, także do polskich domów. Wartość krajowego rynku artykułów luksusowych w 2014 roku sięgnęła 12,6 miliarda złotych, co oznacza piętnastoprocentowy wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim – wynika z badań przeprowadzonych przez firmę KPMG.

Na „luksusowy koszyk” składają się samochody, nieruchomości, jachty, samoloty, usługi hotelowe, wyposażenie wnętrz oraz produkty konsumpcyjne (odzież i dodatki, alkohole, cygara, biżuteria, zegarki, kosmetyki i perfumy, elektronika domowa, artykuły piśmiennicze).
Zeszłoroczna poprawa wynika w dużej mierze ze wzrostu sprzedaży samochodów luksusowych – takich jak ferrari, lamborghini, bentley czy maserati – oraz pojazdów klasy premium (porsche, jaguar, lexus, mercedes, volvo, BMW).
Wartość ubiegłorocznego rynku samochodów luksusowych i premium oszacowano 5,6 mld zł, co oznacza wzrost aż o jedną czwartą. W ciągu trzech kwartałów 2014 roku zarejestrowano 68 samochodów luksusowych – dwukrotnie więcej niż w całym 2012 roku. Ilości nie są może imponujące, ale po przemnożeniu przez cenę – już tak. Szczególnie wzrosło zainteresowanie markami Maserati oraz Lamborghini, poprawiło się u Bentleya i Rolls-Royce’a, trzyma się także sprzedaż Ferrari, i to pomimo zawirowań wokół warszawskiego salonu, zamkniętego wiosną 2014 roku i otwartego później w tym samym miejscu przez innego właściciela. Dlaczego ludzie kupują tak drogie auta?

To w większości przypadków spełnienie marzenia z dzieciństwa lub zamiłowanie do pięknych sportowych samochodów – a na tym poziomie finansowym, spełniając swoje marzenie, raczej nie myśli się w kategorii oszczędności – uważa Karolina Szulęcka z Ferrari.

Za osoby najbogatsze, zwane HNWI (high net worth individuals), uznaje się te, których płynne aktywa są warte co najmniej milion dolarów. Według KPMG w 2014 roku mieszkało w Polsce 47 tysięcy HNWI, jednak badanie polskiego rynku artykułów luksusowych objęło także znacznie niżej uposażonych. Dolną granicę miesięcznych zarobków ustalono na 7,1 tys. zł brutto. W ubiegłym roku było w kraju 878 tysięcy takich osób. Z tej grupy badacze wyodrębnili bogatych, z dochodem powyżej 20 tys. miesięcznie.
Na rynek dóbr luksusowych w Polsce należy spojrzeć z innej perspektywy, niż na dojrzałe rynki państw wysoko rozwiniętych. Polska jest cały czas krajem „na dorobku”, gdzie klasy średnia i wyższa dopiero się kształtują, więc kryteria oceny naszego rynku muszą być odpowiednio zmodyfikowane – podkreśla Andrzej Marczak z KPMG. – Definicja zamożnego i bogatego Polaka, jaką przyjęliśmy na potrzeby naszego raportu, z pewnością nie będzie definicją odpowiednią dla krajów Europy Zachodniej. Nasz luksus to luksus „made in Poland”.
Zamożność Polaków rośnie we względnie wysokim tempie (4,6 proc. rocznie w latach 2008-2014), mimo to pogoń za najbogatszymi krajami europejskimi musi potrwać. Poziom przeciętnego majątku mieszkańca daje Polsce 23. miejsce wśród krajów Unii Europejskiej. Gdyby tempo wzrostu utrzymało się na poziomie z lat 2008-2014, na dogonienie europejskiej średniej potrzebne byłyby aż 43 lata.
Jednak polski luksus wciąż zbliża się do światowego – w zeszłym roku mieliśmy dostęp do 70 procent światowych marek luksusowych (wzrost zanotowano dzięki otwarciu warszawskiego salonu lamborghini). Obok samochodów, prym wiodą alkohole i używki oraz elektronika – Polskę zauważyło już 80-90 procent światowych marek z tych segmentów. Największą część stanowią „metki” włoskie (samochody i odzież), francuskie (odzież, perfumy, alkohole), szwajcarskie (zegarki) oraz amerykańskie (odzież).

Raport KPMG wskazuje na znaczny wzrost sprzedaży ekskluzywnych apartamentów. W ciągu roku wartość całego rynku luksusowych nieruchomości w Polsce zwiększyła się o ponad 200 mln zł i wynosi obecnie około 1,1 mld zł. Rynek najlepiej rozwija się Warszawie (m. in. za sprawą głośnych wieżowców Cosmopolitan i Złota 44) oraz, w mniejszym stopniu, w Krakowie. Także dzięki niższym apartamentowcom oraz rewitalizacji historycznej zabudowy.

Luksusowe mieszkanie to nie tylko miejsce wygodnego życia, ale także dobra inwestycja – przypomina Michał Borowski, prezes firmy Tacit Development Polska JS (realizator m. in. Cosmopolitana przy ul. Twardej 2/4 w Warszawie). – Przykłady Londynu, Paryża czy Nowego Jorku pokazują, że co dziesięć lat luksusowe mieszkania co najmniej podwajają wartość. Stąd przekonanie, że wartość dobrze zrobionych mieszkań pod dobrym adresem w Warszawie będzie rosła tak, jak wszędzie na świecie.

Rynek ekskluzywnych „M” uzupełniają rezydencje – stanowią 8 proc. całkowitej wartości rynku nowych nieruchomości luksusowych, jednak dane nie obejmują domów, które najbogatsi budują na własną rękę według indywidualnych projektów.
W Polsce działa też przemysł dóbr luksusowych. To stocznie budujące wysokiej jakości jachty, które cieszą się światową renomą. Należymy do czołówki producentów, ale ze względu na stosunkowo niski popyt w kraju, ponad 90 proc. produkcji trafia na eksport.
Od roku 2008, kiedy odnotowano bardzo wyraźny wzrost liczby łodzi zarejestrowanych w Polskim Rejestrze Jachtów Morskich (z 568 do 1081) rynek utrzymuje się na zbliżonym poziomie. W 2013 roku zarejestrowano 1017 jachtów, o 7 proc. mniej niż w roku 2012. Niezmiennie dominują małe i średnie jachty żaglowe. Rynek najdroższych łodzi wydaje się perspektywiczny, bowiem własny jacht posiada jedynie 6 proc. z grupy najbogatszych Polaków (z dochodami ponad 20 tysięcy złotych brutto miesięcznie).
Na swoje pięć minut czekają także samoloty. Tu wartość krajowego rynku pierwotnego szacuje się na 20 mln dolarów. W Polsce sprzedaje się obecnie 10-12 nowych maszyn rocznie, znacznie mniej niż w latach 2007-2008. W wyniku światowego kryzysu najbardziej ucierpiał segment samolotów za 0,5 – 1,5 mln dolarów, które wcześniej kupowali średnio zamożni przedsiębiorcy. Sprzedaż maszyn dla zamożniejszych (3 – 6 mln dol.) rokuje znacznie lepiej. Z badania KPMG wynika, że własnym samolotem dysponuje 6 proc. Polaków z dochodami powyżej 10 tys. miesięcznie.

Jedną z największych grup nabywców dóbr luksusowych są trzydziestolatkowie. Rozwój ich karier był łatwiejszy m. in. dzięki integracji z Europą, co zwiększyło możliwości zatrudnienia i wysokich zarobków. To przede wszystkim na nich nastawieni są producenci i dystrybutorzy dóbr luksusowych.
Większość respondentów badania KPMG (65 proc.) stanowili mężczyźni. Trzech na dziesięciu badanych to prywatni przedsiębiorcy. Najliczniejszą grupą okazały się osoby w wieku 30-39 lat (36 proc.) oraz 40- 49 lat (37 proc.). Znacząca większość (60 proc.) badanych osób zamieszkuje największe polskie miasta. Tylko jedna dziesiąta najlepiej sytuowanych mieszka na wsi.
Zazwyczaj zamożni Polacy kupują na warszawskim placu Trzech Krzyży. Kolejne miejsca w rankingu również zajmują stołeczne ulice handlowe. Jedna piąta bogatych respondentów deklaruje, że robiła zakupy na ul. Długiej w Gdańsku. Ulice handlowe w innych miastach Polski – Floriańska i Grodzka w Krakowie, Świdnicka we Wrocławiu, Półwiejska w Poznaniu, 3 maja w Katowicach – odgrywają marginalną rolę.
Jak zaznacza Tomasz Wiśniewski z KPMG, ponad połowa producentów i dystrybutorów dóbr luksusowych uważa, że Polacy dokonując wyboru towaru luksusowego, kierują się prestiżem marki, podczas gdy w rzeczywistości ma to dla kupujących niemal dwa razy mniejsze znaczenie. Wygląda na to, że podchodzimy do luksusu w sposób bardziej racjonalny niż emocjonalny i zwracamy uwagę przede wszystkim na jakość produktów i usług. Wysoka jakość oznacza trwałość, wytrzymałość i niezawodność.
Badacze szacują, że do 2017 roku wartość rynku dóbr luksusowych w Polsce wzrośnie o 11 proc., do poziomu 14 mld zł. Największych wzrostów w ujęciu procentowym można spodziewać się w segmencie luksusowej biżuterii i zegarków (z 368 mln zł w 2014 roku do 466 mln zł w 2017 roku). Już czas!


foto: John Williams