Retrodrapacz

Remont „Prudentialu” przy placu Powstańców Warszawy – najwyższego budynku przedwojennej Polski – ciągnie się od dekady. Ostatnio na budowie widać ruch, a inwestor zapowiada otwarcie luksusowego hotelu.

31 grudnia 2009 roku poprzedni właściciel budynku, Polimex-Mostostal, poinformował o sfinalizowaniu jego sprzedaży „grupie osób fizycznych”. Grupą osób okazali się Likusowie – rodzina krakowskich hotelarzy rozmiłowanych w luksusie. Mają już m.in. hotele w rodzinnym mieście: Stary, Copernicus i Pod Różą, łódzki Grand i wrocławski Monopol. Do tego „dziesięć stylowych restauracji o różnorodnej kuchni”. W Warszawie otworzyli ekskluzywny dom handlowy Vitkac, zbierający rozbieżne opinie, zarówno jeśli idzie o formę, jak i treść.

Według zapowiedzi nowych właścicieli budynek „Prudentialu” powróci do swojej powojennej funkcji i znów stanie się hotelem Warszawa. Luksusowym, rzecz jasna. O całej reszcie – planach architektonicznych, wartości inwestycji, dacie otwarcia – nabywcy nie informują.

Wszelkie ustalenia dotyczące transakcji zakupu budynku objęte są tajemnicą handlową, która dotyczy zarówno kwestii finansowych, jak i stanu właścicielskiego w momencie podpisywania umowy kupna-sprzedaży – wyznaje Mateusz Ciba z Biura Holdingu Liwa kontrolowanego przez Likusów.

W raporcie „Rynek inwestycyjny w Polsce” ze stycznia 2010 r., opracowanym przez CR Richard Ellis – międzynarodową firmę doradczą na rynku nieruchomości komercyjnych – wartość umowy określono na 38 mln euro (wówczas: 156 mln złotych). Krótko po transakcji wokół „Prudentialu” zapadła cisza, spowodowana w znacznej mierze budową drugiej linii metra, która zablokowała dostęp do drogi publicznej. Ożywienie nastąpiło dopiero na przełomie lat 2015/16, gdy – jak informował serwis eurobuildcee.com – w księdze wieczystej nieruchomości przy placu Powstańców Warszawy 9 pojawiły się hipoteki na łączą kwotę ok. 275 mln złotych, zabezpieczające kredyty budowlane lub inwestycyjne.
Prace ruszyły, jednak o szczegółach odbudowy wciąż wiadomo niewiele. Jeszcze gdy budynek był własnością Polimeksu, projekt – zakładający powrót do przedwojennej formy – przygotowała pracownia Bulanda Mucha Architekci. Jednak współpraca biura z nowym właścicielem została zakończona.

Wzniesiony w latach 1931-1933 „Prudential House” był najwyższym budynkiem w kraju i jednym z najwyższych Europie. Do budowy 66-metrowego gmachu użyto dwa miliony cegieł pustakowych, 2 tys. ton cementu i 1,5 tys. ton stali. Dolną część przeznaczono na biura (należące do inwestora, TU Prudential, ale nie tylko). Wyżej znalazły się mieszkania służbowe i pomieszczenia gospodarcze, zaś na górze – eleganckie apartamenty zajmujące całe piętra szczytowej wieży.
„Plac Napoleona kardynalnie zmienił swój wygląd, jednak mimo dominującej bryły wieży, pozornie naruszającej równowagę, raczej uspokoił się – donosił miesięcznik ilustrowany „Architektura i budownictwo” z 1934 roku. – „Sylweta wieży widoczną jest w licznych punktach miasta, a pozatem w promieniu dwudziestu kilku kilometrów poza miastem (taras górny daje możność studjów z lotu ptaka nad planem zabudowania Warszawy)”.
Wysokość budynku sprawiła, że w roku 1936 na dachu zbudowano kilkunastometrowy maszt eksperymentalnej stacji telewizyjnej, a dwa lata później otwarto w nim studio, które od 1940 roku miało nadawać stały program.
„Sala telewizyjna jest już całkowicie zmontowana na szczytowym piętrze gmachu. Aparaturę nadawczą już wypróbowano. Tak, że stacja telewizyjna może ruszyć w każdej chwili. Wobec tego jednak, że nie wykończono jeszcze studia telewizyjnego i samego odbiornika, sprawa uruchomienia stacji odwleka się” – informował „Dziennik Poranny” z 8 czerwca 1938 r.
5 października tego samego roku, podczas transmisji testowej wyemitowano film „Barbara Radziwiłłówna” oraz krótki występ Mieczysława Fogga. Pierwsza oficjalna emisja miała miejsce 26 sierpnia 1939 roku podczas otwarcia drugiej Dorocznej Wystawy Radiowej. Pokazano występ aktorki Ireny Zaleskiej i, przygotowany na tę okazję, film propagandowy Polskiego Radia. Sygnał odebrano co najmniej w trzech miejscach: siedzibie Polskiego Radia przy Zielnej, Państwowym Instytucie Telekomunikacyjnym przy Ratuszowej i Urzędzie Telekomunikacyjnym przy Poznańskiej.
Do regularnej emisji programu tv z anteny na „Prudentialu” nie doszło, ale warszawiacy często patrzyli w jego stronę. Pięć lat później budynek stał się symbolem powstańczego miasta – już w pierwszym dniu został zdobyty przez batalion AK „Kiliński”, a 23-letni kapral podchorąży Jerzy Frymus ps. „Garbaty” zawiesił na szczycie biało-czerwoną flagę, która pozostała tam do końca walk. 26 sierpnia 1944 r., po trafieniu dwutonowym pociskiem z samobieżnego moździerza typu Karl, budynek odchylił się od pionu, jednak stalowa konstrukcja przetrwała.

Odbudowany w latach 1950-1953 z socrealistycznymi dodatkami (wśród autorów nowego projektu był twórca budynku, Marcin Weinfeld) stał się hotelem Warszawa z 375 miejscami. Działał do 2002 roku. Trzy lata później spółka Hotele Warszawskie Syrena sprzedała budynek firmie Polimex-Mostostal za 6,3 mln euro. Przedwojenny właściciel nie starał się o jego odzyskanie.

Budynek został odebrany na mocy tzw. dekretu Bieruta, dokonano jednak rozliczeń na mocy umów międzynarodowych, a konkretnie umowy między państwem polskim i Wielką Brytanią – wyjaśnia Damian Ziąber, rzecznik prasowy Prudential (firma wróciła na polski rynek w 2013 roku). – Dzisiaj uznajemy już tylko historyczne dziedzictwo budynku. Dla mieszkańców Warszawy wciąż jest on „Prudentialem” (przed wojną często pisano „Prudenszjal”), jednym z symboli miasta, zwłaszcza z czasów Powstania Warszawskiego. Dla nas to symbol ciągłej obecności w Polsce – dodaje.

W londyńskim archiwum firmy zachowały się zdjęcia i dokumenty związane z warszawskim biurowcem. Wiele znajduje się w stołecznym oddziale towarzystwa. Wśród nich blankiet telegramu z reklamowym wizerunkiem gmachu i kwotą majątku firmy „po przerachowaniu podług parytetu”. Robi wrażenie.


foto: TU Prudential