Przeboje niejednego sezonu

W wytwórni GAD Records wyszukują muzyczne perełki – nagrania z ich katalogu można bez ryzyka określić terminem „kultowe”. Wykopują taśmy-matki. Odkurzają niesłusznie zapomnianych. Wydają muzykę, którą zna każdy, chociaż czasem o tym nie wie.

Kim jest Mike Vickers? W latach sześćdziesiątych występował w popularnej grupie rockowej Manfred Mann – grał na saksofonie altowym i flecie. Jednak nie z tego powodu jest znany większości dorosłych Polaków. Jego utwór „Visitation” wykorzystano w czołówce „Sondy” – telewizyjnego programu popularno-naukowego z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.

W 2013 roku wydawnictwo GAD opublikowało kompilację „Sonda” zbierającą nagrania wykorzystywane w programie Andrzeja Kurka i Zdzisława Kamińskiego. Udało się je odszukać w niemieckiej bibliotece Sonoton, która gromadzi udostępnia motywy ilustracyjne – stąd też zaczerpnęli je twórcy „Sondy”. Płyta okazała się strzałem w dziesiątkę – pierwszy nakład cd sprzedał się w ciągu tygodnia, limitowane wydanie na winylu (300 sztuk) – w trzy godziny.

 Impulsami do jej wydania były, z jednej strony silna grupa fanów programu z poświęconego mu forum internetowego, z drugiej moja dozgonna miłość do muzyki ilustracyjnej (library music) – mówi Michał Wilczyński, założyciel GAD Records. – Nie było łatwo, bo rozmowy z Sonotonem i poszukiwania taśm trochę trwały, było kilka falstartów, ale udało się w końcu. I bardzo mnie to cieszy, bo daliśmy dużej liczbie osób możliwość powrotu do czasów młodości.

„Sonda” to jedenasta płyta w katalogu GAD Records – raczej nietypowa, bo w kręgu zainteresowań wytwórni byli do tamtego momentu głównie polscy jazzmani: Zbigniew Seifert, Jan Ptaszyn Wróblewski, Jerzy Milian. I wciąż są, jednak od czasu „Sondy” pojawiło się także kilka płyt z muzyką, którą zna każdy, chociaż czasem o tym nie wie.
Wśród takich znalezisk jest album Murder Inc. z 1960 roku – jedyne autorskie dzieło amerykańskiego aranżera i dyrygenta, Irvinga Josepha. Dwanaście krótkich utworów brzmi jak ilustracja czarnego kryminału z nowojorskich lat trzydziestych. Dla nas to jednak „Sensacje XX wieku” – w czołówce programu Bogusława Wołoszańskiego brzmi nagranie otwierające płytę.

Jest też polski kryminał, chociaż nie tak czarny – raczej czerwony. Okazało się bowiem, że nigdy wcześniej nie publikowano całej ścieżki z serialu „07 zgłoś się” pióra Włodzimierza Korcza.
Najnowszą ciekawostką jest wydana w sierpniu muzyka ilustracyjna z animowanej „Pszczółki Mai”, jak zauważają wydawcy, w polskiej wersji skutecznie schowana przed widzem na dalekim planie. Zapewniają przy tym, że Maja to nie tylko piosenka tytułowa zaśpiewana przez Zbigniewa Wodeckiego, ale też kawał dobrej muzyki filmowej autorstwa Czecha Karela Svobody.
– Biorąc pod uwagę, że płyta pojawiła się w sprzedaży samym środku wakacji, sprzedaż idzie bardzo dobrze – mówi Wilczyński, uprzedzając, że nakład jest ściśle limitowany (500 sztuk), a dodruków nie będzie, więc warto się pospieszyć.

Nie sposób przy tym przecenić wartości edukacyjnej okołojazzowych działań sosnowieckiego wydawnictwa – GAD publikuje m.in. materiały z archiwum Jerzego Miliana – kompozytora i wibrafonisty, jednego z czołowych przedstawicieli polskiej szkoły jazzu (grał z Krzysztofem Komedą i Janem Ptaszynem Wróblewskim), w katalogu są też Novi Singers – mistrzowie na skalę europejską i polscy prekursorzy wykorzystywania ludzkiego głosu w roli instrumentu muzycznego. Płytą nr 001 była zaś „Nora” Kwartetu Zbigniewa Seiferta – pierwszy autorski album skrzypka współpracującego później z legendami polskiego, europejskiego i amerykańskiego jazzu.
– Zawsze ceniłem twórczość Seiferta, a dwa utwory wydane przed laty na kompilacji z Jazz Jamboree 69, gdzie muzyk gra jeszcze na saksofonie, a nie skrzypcach, zaostrzyły apetyt. Przejrzeliśmy archiwa, znaleźliśmy więcej i zrobiliśmy z tych odnalezionych nagrań album Kwartetu Zbigniewa Seiferta. Pierwszy w ich i naszej historii – wspomina Wilczyński.
GAD tropi, szuka i odkurza od 2008 roku. Chce przypominać trudno dostępne tytuły, wydane niegdyś tylko na płytach winylowych lub kasetach lub nigdy wcześniej niepublikowane. Za każdym razem stara się dotrzeć do oryginalnych taśm-matek, współpracuje z muzykami i ich najbliższym otoczeniem, aby uzyskać efekt na miarę oryginału.

Przed powstaniem GAD-a współpracowałem z kilkoma wytwórniami, dla których przygotowałem kilkadziesiąt reedycji – głównie polskiego rocka z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, trochę jazzu. Pojawiały się też ciekawe pomysły, których nikt nie chciał realizować „bo się nie sprzeda” – wyjaśnia Wilczyński. – Założenie własnego wydawnictwa, do czego najmocniej zachęcała mnie żona, największy kibic i bardzo ważna część GAD Records, było naturalnym krokiem.

Muzyka z „Sondy” pozostaje hitem w katalogu firmy (liczy obecnie 45 pozycji, osiem z nich wydano dodatkowo na winylu), ale zaraz za nią są, bardzo ważne dla wydawcy, koncertowe płyty SBB, unikalne nagrania Klanu oraz rosnąca z każdym rokiem seria płyt z muzyką Jerzego Miliana. – Dla nas to wszystko hity wszech czasów – podkreśla założyciel GAD-a.

foto: Markus Spiske